Kariera w rytmie slow to praca zgodna ze swoją wewnętrzną intencją, osobistą misją, stylem życia oraz respektowanymi wartościami.

A jak to się ma do rozplanowania swoich obowiązków na przestrzeni dnia?

Dziś pokażę Wam na własnym przykładzie, jak wpleść obowiązki wobec Klientów oraz część sprzedażowo – administracyjną, między spontaniczność, wytchnienie i współistnieje z ludźmi i miejscem. Opowiem o tym, jak podzielić pracę, by nie ugrząźć całkowicie w rozkręcaniu idei swojego biznesu tylko na papierze, ani nie zamienić się w fabrykę, która wykonuje zlecenia jedno za drugim bez możliwości cieszenia się profitami.

Towarzyszą mi równowaga, zdolność adaptacyjna i brak oczekiwań połączony z wytężoną pracą. Czegokolwiek bym nie robiła, kieruję się buddyjską Ośmioraką Ścieżką. (O Ośmiorakiej Ścieżce posłuchasz TU.) Właściwe dążenie i właściwe zarobkowanie stoją na ich czele. 

Jak podzielić sobie pracę na przystępne i nienużące bloki?

Zarządzając Slow Karierą dzielę swoją codzienną pracę na kilka podstawowych bloków:

  • Inspiracja / natchnienie / refleksje / przestoje / wpuszczanie powietrza – etap, który jest przed jakąkolwiek decyzją. Pod tym etapem kryje się zgoda na to, by poddać się życiu. Dobrym przykładem będzie spacer swoją ulubioną ścieżką, odświeżająca rozmowa z kimś, kto w ogóle nie ma związku z tym, czym się zajmujesz, ugotowanie kolorowej potrawy, przyjęcie pozytywnie zaskakującej propozycji, poczucie, że coś chyli się ku końcowi, praktykowanie wdzięczności za to, co jest, elastyczne wtapianie się w okoliczności. To również medytacje, pisanie dziennika, tworzenie Vedic Artu, uczestniczenie w środowisku swoich klientów i konkurentów jako wolny słuchacz. 
  • Projektowanie marki / udział w master mindzie / poddawanie mojego działania audytom / podliczenia. Nazywam to częścią techniczną. Każda idea powinna wyrażać się w zrozumiałych słowach, a poukładane struktury sprzyjać kontaktom z klientami i sprzedaży. Słowa klucze dla tego bloku to konfrontowanie, sprawdzanie i weryfikacja. 
  • Działania związane z promowaniem i sprzedażą. Od nich zaczynam swój dzień. Wspominam, akcentuję, odpisuję na zapytania, dogrywam szczegóły współpracy.
  • Wykonywanie zamówionych przez klientów projektów. Tę część zostawiam na godziny pomiędzy 20.00 a 23.00, doraźnie na popołudniowe – gdy pada deszcz. Towarzyszy temu energia zmierzchu, zwolnienia, spokoju. 

70 / 30.

Prawda prezentuje się tak, że w przypadku Slow Kariery, jakieś 70 % to tworzenie, udoskonalanie oraz odczuwanie swojej marki, a 30 % to praca nad zamówionymi projektami. 

Ważne, by uświadomić sobie, które pory dnia Ci sprzyjają. Osobiście przesypiam poranki, ale zdarza mi się, że kiedy już skończę wykonywać projekty dla swoich Klientów, jestem tak nakręcona na produktywność, że o 1.00 w nocy szykuje nowe rozwiązania dla swojego biznesu.

4 pory roku.

W Slow Karierze bardzo ważna jest również cykliczność pór roku. Wiosna to czas rozkwitu, re-konstrukcji, przesadzania (elementów), odkurzania po zimie, przekopywania i siania. Wiosną inwestuję najwięcej. Jest to najbardziej pracowity etap. Pracuję niemal bez przerwy. Koryguję narrację, re-definiuję ofertę, tabunami zamawiam książki, które poszerzają biznesowe horyzonty. Lato przynosi mi najpiękniejsze wspomnienia – to czas festiwali, podróży, odwiedzin, jedzenia malin prosto z krzaka i chodzenia boso. Sama przed sobą sprawiam wtedy wrażenie, że nie zależy mi na tym, ile zleceń wykonam i ile zarobię. Wszystko przychodzi samo. Nie pilnuję się z jakąkolwiek regularnością – publikowania postów na FB i Insta czy notek na bloga. Jesień mija tak szybko, że niemal nie zauważam. Zbieram kolorowe liście i piję gorącą czekoladę. Późna jesień i zima to czas, gdy ponownie otwieram okienka na inne światy – tym razem te cyfrowe. Zimna to czas podsumowań i życzeń. 

Jeśli samodzielnie nie potrafisz poukładać sobie pracy w przystępne i nienużące bloki, zapraszam Cię na Sesję Rozwojową (Szczegóły TUTAJ), podczas której, w ciągu godziny, stworzymy przyjazny i skuteczny plan codziennej pracy.

To wszystko, co robię opiera się na właściwym dążeniu i rytmie, który wplata się w cykliczność pór roku. Najważniejsze, by znaleźć swój własny rytm, inspiracje i przestrzenie, które sprzyjają kreatywności i koncentracji.

Bloki, które zaprezentowałam powyżej towarzyszą mi właściwie od zawsze – od pierwszych kroków tworzenia Slow Kariery, a jej pierwsze kroki skupiały się właśnie na copywritingu : ) W majowej promocji wróciłam do charakteru początków swojej działalności i mam dla Was ofertę specjalną!