Podsumowanie 2020, Roku Realizacji Siebie.

PISANE PRZY - CHRISTMAS MORNING AMBIENCE

Jak podsumować rok, którego kompletnie się nie planowało? Czym się kierować? Poczuciem (spełnienia, satysfakcji, sprawiedliwości), wynikami sprzedażowymi, ilością tematów, które udało się doprowadzić do końca?

A może tym, co po prostu się dokonało? Samo z siebie, ale z naszym błogosławieństwem i pilnością w dbałości o to, by dziejąc się, nie skręciło w niepożądaną stronę.

Takie właśnie będzie moje podsumowanie 2020 roku.

Więcej Info


O siedzeniu w domu (na freelancingu).

Witajcie, sobotnio! : )

Spotkałam wczoraj starą znajomą, jak to na wsi bywa - w drodze do sklepu. Zapytała się co słychać, ale w inny sposób, niż ten, który brzmi klasycznie - "Co słychać?"

Zapytała "W domu siedzisz?" Nie mam jej tego za złe. W przypadku każdej innej osoby pewnie bym się obruszyła, ale nie przy niej. To Wiedźma. Kobieta, która WIE. Wie więcej. Potrafi spojrzeć na sytuację z różnych perspektyw, nie raz zwróciła moją uwagę na wartościowy wątek i nie dwa przed czymś ustrzegła. 

Moja stara znajoma po prostu użyła takiego skrótu. 

Więcej Info


O tym, co jest trudne w byciu freelancerką na wsi.

Witajcie moi Slow Ludzie! <3 I Wy, którzy chcecie się dowiedzieć więcej o freelancingu na wsi, poznać cienie i zakamarki, bo dziś o nich będzie.

W związku z tym, czego obecnie doświadczamy, jest nam coraz trudniej. Coraz trudniej utrzymać pandemiczny work - life balance, coraz trudniej zdobywać klientów, coraz trudniej czuć motywację. Tak, to te słowa. Trudno, trud, trudność. Dziś opowiem Wam o tym, co jest trudnego w byciu freelancerką mieszkającą na wsi.

Więcej Info


Kilka wersów na październik, o tym co w swojej pracy robię i jak to sobie organizuję.

PISANE PRZY - ZANIM NAS W RAMIONA WEŹMIE WCZESNA JESIEŃ

Wczoraj przyjechałam w progi agroturystyki okalanej młodymi brzózkami, w sąsiedztwie których mieszkają najprawdziwsze daniele. Staram się raz w miesiącu wyjechać do miejsca, które nie jest moją Zimnowodą pod Parzymiechami, a posiada wszystkie jej uroki, wyłączając przy tym wszystkie jej wady : P

Z zewnątrz (np. na moim Instagramie, do którego przejdziecie klikając TU) moje życie może wydawać się feerią okazji do aktywności w rytmie slow - medytacji, słuchania jazzu przy kominku czy pisaniu dziennika. Jednak nie jest aż tak kojąco i barwnie. Życie żyje się dynamicznie - jeśli nie zdążysz czegoś zebrać, zmarnieje. Jeśli nie zdążysz z czymś na czas i poddasz się bierności, konsekwencje nie pozwolą Ci na dobrostan, tak ochoczo afirmowany dookoła.

Tutaj potrzeba czujności, czułości i pary.

Więcej Info


O tęsknotach po wyprowadzce na wieś...

Gdy mieszkałam w śródmieściu Kato i co rano z uśmiechem otwierałam szafkę, w której stały obok siebie dwa kubki - z wizerunkiem lwa i tygrysa, pod skórą chroniącą nienasycony kawą krwioobieg, krążyło przekonanie, że to jest właśnie moje miejsce.

Wspomnienia ze Wsi Spokojnej, Wsi Szczęśliwej wyblakły tak bardzo, że ostatnią niedogasłą synapsą, pamiętałam jak przez mgłę, grę porannych cieni na ogrodzie. Byłam, jak kwiatek, który ktoś przesadził w zupełnie inne warunki klimatyczne i dał mu szansę rosnąć. Ale czy taki kwiatek naprawdę ma szanse rozkwitnąć?

No właśnie! ; )

Dlatego dziś witam dzień zawisając na płocie i wpatrując się w dal, w drugiej ręce trzymając kawę z aromatem dyniowym, posłodzoną miodem. Słowem "nie przyjęłam się", nie dałam zaflancować i wrosnąć w nie swoją ziemię ; )

Rok temu tęskniłam za tym wszystkim, co dziś mam na wyciągnięcie ręki - tu, na wsi. Ale czy to oznacza, że nie tęsknię za tym, jak żyło mi się rok temu - gdy oprócz zarządzania Slow Karierą zarządzałam także swoją cierpliwością i wielozadaniowością dla kogoś - na etacie? Niezupełnie. Tęsknię za tym, co dobre. Tak działa ludzka pamięć. Jest cudowna. Z biegiem lat, zwalnia nas z obowiązku rozpamiętywania. Jednak gdy dokonujemy przemyślanych i intratnych wyborów, a ja takich dokonuję, nie można dosłownie wszystkiego spisać na straty.

Dziś dzielę się z Wami tymi wspomnieniami, tęsknotami i uczuciami, których jednak nie spisałam na straty. Tylko znalazłam im drugi dom...

Więcej Info