PISANE PRZY – SLOW COUNTRY SONGS 

Któż z nas nie chciałby powtórzyć szansy, z której nie w pełni skorzystał? Któż z nas nie chciałby wrócić na miejsce zdarzenia i na chwilę przed nim wpłynąć na kształt scenariusza? Nie doprowadzić do nieodwracalnych zmian, powstrzymać los, odwrócić bieg zdarzeń? Któż z nas nie chciałby wrócić na to samo miejsce, w środek tych samych wydarzeń – mądrzejszy?

Zdziałać więcej. Poprawić. Wiedzieć lepiej. Uchronić się od pomyłek. Nie angażować się w to, co przynosi straty. Któż by nie chciał.

Ja jakoś bardzo długo nie chciałam.

A dziś wracam, mądrzejsza.

Wracam do re-aktywacji mojej marki, Slow Kariera.

Wracam na wielki plac budowy, wokół którego dojrzewają zboża i kwitną całe łąki. Moja strona internetowa wygląda jeszcze jak wielkie pobojowisko porośnięte zbożem i kwieciem. Ale już wiem, że tu jest dobre światło, a resztę dobudujemy.

Aktualna oferta SLOW KARIERY to propozycja sprzed lat (storytelling, slow strategie, analizy kreatywne), wzbogacona o usługi dla e-commerce, konsultacje z łączenia etatu i freelancingu oraz sesje wspierające.

Gdyby ktoś zadał Ci pytanie o powrót – wróciłbyś / wróciłabyś?

Gdyby ktoś zadał Ci pytanie o to, czy zrobiłbyś / zrobiłabyś to jeszcze raz, od nowa, kiedy wiesz, że czeka Cię nieprawdopodobnie dużo pracy, którą znasz od podszewki, podjąłbyś / podjęłabyś się tego?

Zawracać, powracać, wracać. Wrócić w to samo miejsce, mądrzejszym.

Któż z nas nie chce powracać mądrzejszym i niczym budowniczy, wskazywać jak należy układać materiał, gdy dom wznosił się do góry?

A teraz wyobraź sobie, że dostajesz taką szansę i dostajesz ją od siebie samego / siebie samej.

Zmęczona szukaniem szczęścia gdzie indziej, wracam do tworzenia marki Slow Kariera.

Rozpoczynanie jeszcze raz jest dla mnie czymś zupełnie nowym. Shania Twain w slow playliście śpiewa o tym, że “oto życie zaczyna się właśnie od tego momentu”, a ja przecież wiem, że to kontynuacja, odrobiona lekcja o wierności temu, co cenne i powrót z dalekiej podróży, która w gruncie rzeczy była kręceniem się w kółko. No ale tak, życie zaczyna się na nowo. Od tego momentu. Od dziś jest o co dbać. Znalazłam drogę do domu. Moja marka będzie ze mną, niezależnie od tego, czy poranną kawę będę piła na ogrodzie czy na miejskim deptaku. W Kapadocji czy w Katowicach.

Kiedy dwie inne kobiety odejmują Ci całe 10 lat, musi być dobrze. 

Zaczynanie od nowa ma parę zalet. Gdybym zaczynała od zupełnego początku, mogłam przypuszczać, że mi się nie powiedzie. Ale przecież ja już wiem, którędy. I powiedzie się. Już się przecież wiodło. Gdy zaczynasz jeszcze raz, oczekujesz od siebie jeszcze lepszych rezultatów. Gdy zaczynasz jeszcze raz, oczekujesz od siebie niepopełniania dawnych błędów. A zatem . . . Co ja mam na chwilę obecną? Dwa razy większe oczekiwania względem siebie i całe życie przed sobą. W zeszłym tygodniu aż dwie osoby posądziły mnie o to, że mam 18 lat. Lekarka i ekspedientka. Może i straciłam ostatni rok, o czym piszę w e-booku promującym re-aktywację Slow Kariery, ale ponoć w ogóle po mnie tych strat – zmęczenia, upokorzenia, poświęcenia, nie widać. Kiedy dwie inne kobiety odejmują Ci całe 10 lat, musi być dobrze.

Zaczynanie od nowa to niełatwy kawałek chleba. Przygryzam chleb z białym serem i czosnkiem, posypany imbirem z pieprzem i myślę sobie, że jeszcze sporo wody upłynie, zanim znów będę dostawała maile od klientów podpisane “Pani Justyno, chcę przejść ten etap z Panią. Stwórzmy razem mój slow biznes z dala od zgiełku.” Ale jestem na to gotowa. Jestem gotowa na upływanie czasu, który upływa w sposób dla mnie najwłaściwszy.

Szukaj szczęścia pod własnymi stopami, zanim zaczniesz szukać go w świecie.

Czy teraz już nie ma odwrotu? Czy teraz to już tylko Slow Kariera? Czy zamykam sobie jakiekolwiek inne możliwości? A może Slow Kariera + jakieś inne, zyskowne rozwiązania / współprace? Nie wiem. Nie wykluczam. Niemniej jednak dziś wiem, że nie zawsze warto szukać z wywieszonym językiem szczęścia gdzie indziej, niż pod własnym nosem i pod własnymi stopami.

To prawda, co mawiają starzy ludzie. Życie uczy. Życie weryfikuje. Życie nawraca.

Zostałam nawrócona. Lata temu potrafiłam, sprawdzałam się i byłam skuteczna. Tym razem nie może być inaczej.

Wracam, mądrzejsza.

Mądrzejsza o kilka współprac, kilkanaście straconych tysięcy, kilka zamieszkiwanych miast, kilka zawartych przyjaźni, tysiące wieczorów.

To wielka sztuka, prawdziwie nie żałować tego, co się wydarzyło. Mawiają, że lepiej spróbować i żałować, niż nie spróbować i żałować, że się nie spróbowało. Nie mogłam wszystkiego przewidzieć. Ostatnie 2 lata nauczyły mnie, jaką cenę płaci się za niezweryfikowane nastawienie.

Dwa, długie lata bez Slow Kariery i ich owoce.

Gdyby nie ostatnie dwa lata, nie wprowadziłabym do mojej oferty usług dla e-commerce (podpartych moim doświadczeniem w pracy dla agencji e-commerce) oraz konsultacji z łączenia etatu i freelancingu (prowadzonych na podstawie osobistego, 2 letniego łączenia etatu i własnego biznesu). Gdyby nie ostatnie dwa lata, nie było by sesji wspierających, które są moją perełką w ofercie.

Gdyby nie ostatnie dwa lata mogło by być zupełnie inaczej i obawiam się, że nie w rytmie slow. Zaufać, że “dobrze jest, jak jest” to jedna z zasad slow. Zaufać, nie bez weryfikowania tego, czego się doświadcza, ale jednak zaufać. Ścieżce. Życiu. Czasowi.

Slow Kariera wraca na stare ścieżki…